Powódź we Wrocławiu

Maj i czerwiec 2010 roku wielu Polakom będzie kojarzyć się z Wielką Wodą - powodzią o skali przekraczającej tę z roku 1997. Zarówno w roku 1997 jak i 2010 kataklizm ominął naszą firmę mimo, że nasza siedziba leży w pobliżu rzeki Widawy, która mocno wylewała w obu przypadkach.

Gdy tylko wspólnie z Pracownikami zakończyliśmy ewakuację naszej firmy postanowiliśmy aktywnie włączyć się w pomoc w ratowaniu przed zalaniem dzielnic Wrocławia. Nasza firma bezinteresownie stanęła do wożenia worków z piaskiem na wale Bartoszowickim, gdzie nie można było się dostać ciężkim sprzętem. Z ogromną rzeszą ludzi dobrej woli przewoziliśmy piasek i ludzi nad wezbranym nurtem Odry wgłąb umocnień. Do dziś pamiętamy jak wezbrana rzeka przepływała tuż pod nami, gdy jeździliśmy mostem nad Odrą i kanałem przelewowym. 


Po zakończeniu prac ze względu na zmrok udaliśmy się na Sołtysowice, gdzie do rana z grupą ochotników umacnialiśmy wały wzdłuż Widawy. W tym czasie dochodziły różne niepokojące wiadomości o stanie wody, ale na szczęście zagrożenie zalania po kilku dniach minęło i w poniedziałek rozpoczęliśmy przywracanie naszej firmy do stanu sprzed zapowiadanej powodzi. Mamy nadzieję, że taka sytuacja już nigdy się nie powtórzy. 

Składamy wyrazy szacunku wszystkim tym, którzy aktywnie walczyli z nadciągającym żywiołem, współczujemy tym, którym woda zniszczyła dorobek całego życia.